Nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam. Rano obudził mnie bardzo dziwny sen. Był w nim Leon i tamtej chłopak, którego widziałam w studiu. Chyba miał na imię Tomas. Bili się o coś. Obok stała jakaś dziewczyna w czarnych włosach do ramiom. I wtedy się obudziłam. Byłam cała spocona, chodź w całym pokoju było chłodno jak w kostnicy. Bez namysłu pobiegłam pod prysznic trochę się odświeżyć. Ledwo co wyszłam usłyszałam pukanie do drzwi.
-Proszę!- krzyknęłam.
Po chwili w drzwiach stanęła Angie.
-Violu, jesteś już gotowa? Za pół godziny masz przesłuchanie. I na dodatek ktoś tam na ciebie czeka.
-Kto taki?- spytałam znikając w mojej szafie.
-Zobacz sama- rzuciła wychodząc.
Narzuciłam na siebie różową zwiewną kurtkę i zbiegłam po schodach.
-Co ty tu robisz?- spytałam, widząc w pokoju bruneta.
-Chcę pogada...
-Mówiłam ci już, że nie. Nie wiem nawet jak mnie znalazłeś. I jeśli stąd nie wyjdziesz...- przerwałam, bo zobaczyłam znajomą mi postać w ogrodzie.
-Jeśli stąd nie wyjdę, to co zrobisz?- spytał.
Nie odpowiedziałam, tylko wyszłam przez drzwi balkonowe. Nerwowo zaczęłam rozglądać się. Przecież to mi się nie mogło przywidzieć. Widziałam go. Nie przywidziało mi się.
-Szukasz kogoś?- usłyszałam głos zza rogu domu.
Spojrzałam w tamtą stronę. Pierwsze co zobaczyłam to szeroki uśmiech. Dobrze wiedziałam do kogo należał. Szybko podbiegłam do jego właściciela. Pech chciał, abym się potknęła i wpadła na Leona. Oboje upadliśmy na trawnik. Ja na nim, a on pode mną. Gdyby nie to, że za nami "ktoś" odchrząknął pewnie połączyliśmy by usta w pocałunku. Oboje wstaliście i otrzepaliście się z trawy i piasku.
-Ten palant znowu ci się naprzykrza?-spytał Leon, zbliżając się do bruneta.-Odczep się od mojej dziewczyny!
-Jak to dziewczyny?- zdziwił się.
-Tak dziewczyny- powiedziałam podchodząc do szatyna i łapiąc go za rękę.- I mam nadzieję, że ktoś kogo LEDWO znam nie ma z tym problemu.
-Nie skąd..- powiedział, spuszczając głowę.- Muszę iść. Lekcje się niedługo zaczną. Cześć.
***
-Jesteś gotowa?- spytał Leon, gdy dotarliśmy pod salę, w której miało być przesłuchanie.
-Tak. Na pewno- powiedziałam niepewnie.
-Zanim wejdziesz, chcę, abyś kogoś poznała- powiedział, pokazując do dwóch dziewczyn i jednego chłopaka, aby podeszli.
-To jest Maxi, Cami i Fran- wyjaśnił.- Pomogą ci na przesłuchaniu.
-Hej jestem Violetta- przywitałam się.
-Miło cię poznać- powiedział Maxi.
-To co idziemy?- spytała Fran, pokazując na drzwi.
-Tak. No to do dzieła!- krzyknęłam podchodząc do drzwi.
-Witam, jestem Pablo- przywitał się facet z zarostem.- Wejdź na scenę i zacznij.
Zrobiłam to co rozkazał. Poczułam dziwne uczucie w brzuchu. Spojrzałam w stronę drzwi. W nich stał Leon. Trema od razu mi minęła. Kiedy poleciała melodia, zaczęłam śpiewać. Śpiewałam tylko dla niego, nie obchodziła mnie reszta. Liczył się tylko on i ja...
______________________________________________________
No i tak prezentuje się rozdział XI przepraszam, że tak długo. Miałam karę -,-

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz