Ostatnią usunęłam od razu. Nawet nie miałam ochoty dowiadywać się kim ten ktoś jest. Wiem jedno. To jakiś nachalny typ.
*Ludmiła*
Rozciągnęłam swoje obolałe ciało na gorącej od słońca ławce i czekając na swojego "Towarzysza" popijałam zimną wodę niegazowaną, którą wcześniej przyniosła mi Nathalia. Gdy tylko się zjawił podniosłam się i spojrzałam na niego z niesmakiem. Wyglądał jakby się ze mnie nabijał.
-Z czego się śmiejesz?!- krzyknęłam.- Chcesz ją zdobyć czy nie?
Od razu zmienił wyraz twarzy. Z satysfakcją wróciłam na swoje wcześniejsze miejsce.
*Violetta*
Poranne słońce obudziło mnie ze snu. Śniła mi się piosenka, piękna i inspirująca, mówiąca coś więcej niż kocham. Wstałam ociężale z łóżka i ubrałam się w to:
Wyjęłam mój pamiętnik i próbowałam przypomnieć sobie słowa i melodię, ale nie potrafiłam. Znałam je, ale jednocześnie były mi obce.
Wyszłam z domu i pogrążona w myślach ruszyłam do Studia21. Gdy przekroczyłam próg szkoły usłyszałam melodię ze snu. Pobiegłam do sali Beto.
.png)

.png)
