Na początku śpiewałam trochę nieśmiało, ale przy następnych wersach nabierałam coraz większej odwagi.
-I jak?- spytałam gdy skończyłam.
-To było...
-Strasznie?- przerwałam mu.
-Nie, nie- zaprzeczył.- To było przepiękne.
-Cieszę się, że ci się podobało.
-Mogę się ciebie o coś spytać?- spytał po dłuższej chwili.
Nic nie odpowiedziałam. Tylko przytaknęłam głową. Byłam ciekawa o co takiego chciał mnie spytać. Może chce, abym została jego dziewczyną? Ogarnij się Violu. Na pewno nie jestem w jego typie. Przecież on chodził z Ludmiłą. A z tego co słyszałam, ona zachowuje się jak diva. Ona i ja to totalne przeciwieństwo.
-Czemu nie chcesz chodzić do studia?
-Mój tata nie chce, abym poszła w ślady mojej mamy- powiedziałam po długim namyśle.
Nie przyszło by mi to do głowy, że on się mnie o to zapyta. Myślałam, że nikogo nie obchodzi to czego ja chce. A teraz? Przynajmniej Leona to interesuje.
-A ty byś chciała śpiewać?- pytał dalej.
-Czy bym chciała? Marzę o tym, aby móc śpiewać i tańczyć na scenie- prawie to wykrzyczałam.
-A czemu się nie zapiszesz na przesłuchanie?
-Mój tata w życiu się na to nie zgodzi- wyjaśniłam.
-Przecież nie musi o tym wiedzieć.
-Ale i tak się dowie.
-Grasz na czymś?- wypytywał.
-Uczę się grać na pianinie.
-To może przekonaj tatę, by pozwolił ci się tu uczyć grać, a tak naprawdę będziesz chodzić do studia?- zaproponował.
-Dobry pomysł. Od razu idę z nim porozmawiać. To do jutra?
-Do jutra- powiedział z uśmiechem i pocałował mnie w policzek.
*German*
Od progu przywitał mnie Ramallo, informując mnie, że ktoś na mnie czeka w moim gabinecie. Przyszła mi na myśl tylko jedna osoba- nowa guwernantka Violetty.
-Dzień dobry- przywitałem się otwierając drzwi.- Może przejdziemy od razu do konkretów. Chce wiedzieć co robi moja córka, o każdej porze. Nie może śpiewać i tańczyć.
-Ale o czym pan mówi?- spytała zdziwiona.
Wtedy po raz pierwszy na nią spojrzałem. Była piękna.
Jej
długie, lekko kręcone, brązowe włosy opadały swobodnie na ramiona.
Unikała mojego spojrzenia. Jakby się czegoś bała. Nie wiem dlaczego, ale
nie mogłem wydusić z siebie słowa. Po chwili dopiero odzyskałem głos.
-Przecież jest pani nową guwernantką Violetty, tak?
-Ee...- jakby zaniemówiła. Spojrzała się na mnie.- Tak, tak jestem jej nową guwernantką.
-Proszę przyjść jutro, by ją poznać.A tak wogle jak masz na imię?-spytałem otwierając drzwi.
-Angie- powiedziała z uśmiechem wychodząc.
Zamknąłem drzwi i usiadłem za moje biurko. Nagle usłyszałem pukanie do drzwi.
-Proszę!
Do pomieszczenia...
______________________________________________
Już rozdział VI ;)) Może jeszcze dzisiaj pojawi się VII :D

Awww.. Gergie 4ever! <3/Kasia
OdpowiedzUsuń