leonetta

leonetta

niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozdział IV

*Leon*
-Czyli mogę się z nim jutro spotkać?- spytała z nadzieją w głosie. Jej chyba także na mnie zależy.
-Oczywiście, że tak. Leon może przyjdziesz dzisiaj na kolację?
-Nie chcę się narzucać- odpowiedziałem niepewnie.
-No przyjdź, proszę- nalegała Violetta.
Jej nie odmówię. Tylko kiwnąłem głową na znak, że się zgadzam. Od razu zauważyłem uśmiech na twarzy dziewczyny.
-Violu  musimy już iść, musisz wybrać nową guwernantkę- powiedział po dłuższej chwili German.
-To do zobaczenia wieczorem- dodałem po czym udałem się do domu.
*Violetta*
Czy tata zawsze musi przyjść w nieodpowiednim momencie?! No trudno. Ale zaraz co on powiedział? Że mam wybrać nową guwernantkę? Yeah! Nareszcie!  Ciekawe kto ją zastąpi. Tak wiem. Tata mówił, że ja mam wybrać, ale znając go i Jade ( Jego przyszłą narzeczona) nie będą się liczyć z moim zdaniem. Z resztą tak jak zawsze. Jak tylko wróciłam poszłam do mojego pokoju. Napisałam trochę w pamiętniku o Leonie. Dziwne. Nie mogłam przestać o nim myśleć. To niemożliwe, ale chyba się w nim zakochałam. Ale on nie może się o tym dowiedzieć. Pewnie mnie wyśmieje. A może on czuje to samo? Na pewno nie. Tak myśląc nieświadomie namalowałam jego portret. Wyszedł mi on nawet nieźle. Spojrzałam na zegarem.
-To już szósta?!- krzyknęłam i szybko pobiegłam do szafy szukać ciuchów. Wachałam się nad dwoma strojami:
























Długo myślałam nad wyborem odpowiedniego stroju. W końcu wybrałam fioletową spódniczkę i lekko różową bluzkę. Ledwie skończyłam się ubierać zadzwonił dzwonek. Szybko zbiegłam je otworzyć. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam...
_________________________________________________________________________
Kolejny rozdział jutro bo mnie wyganiają od kompa. Papa dobranoc:*

2 komentarze:

  1. Ciekawa jestem kto to był. Coś mi mówi, że to nie Leon c'nie? /Kasia

    OdpowiedzUsuń